Niesamowity film o Spider Manie

Niesamowity film o Spider Manie

Nowa odsłona przygód Spider Mana zaskakuje nas wieloma wątkami, rozbudowanymi na bazie pierwszej części, a także zaskakującym finałem i mnogością czarnych charakterów.

Czy warto obejrzeć film “Niesamowity Spider-Man 2” ?

Wydawałoby się, że filmy z udziałem superbohaterów nie mogą nas już niczym zaskoczyć. W każdym obrazie tego typu mamy dobry i zły charakter, przygotowujące się do finałowej walki, która po trudach i licznych zwrotach akcji, kończy się zawsze pozytywnie dla naszego superbohatera. Na tej kanwie oparte były nie tylko komiksy, które stały się podstawą do nakręcenia wszystkich filmów tego typu, ale też wspominane już obrazu. „Niesamowity Spider-Man 2” łamie ten schemat. Przede wszystkim akcja nie jest tutaj liniowa. Bohater tyle samo uwagi poświęcił ratowaniu świata jak swojemu życiu prywatnemu. Wątek jego romansu, a właściwie miłości z Gwen jest można powiedzieć – ważniejszy niż sama walka dobra ze złem. To miłość i uratowanie ukochanej wybiera nasz bohater podczas finałowej sceny walki z Zielonym Goblinem. To niespełniona obietnica dana ojcu Gwen, że Spider Man będzie się od niej trzymał z daleka – jest głównym czynnikiem, który nie pozwala nam całkowicie uznać go za pozytywny wzorzec. Parker jako Spider Man ratuje Nowy Jork i cały świat, ale nie potrafi uratować samego siebie, jednocześnie przeżywa też klasyczne problemy znane wszystkim nastolatkom pod każdą szerokością geograficzną. Próby rozliczenia się z samym sobą, miłosne zawody, uniesienia, poszukiwanie prawdy o swoich rodzicach – wszystko to stanie się udziałem głównego bohatera filmu.

Mnogość bohaterów

O ile klasyczny film akcji z udziałem superbohatera skupia uwagę widza na dwóch osobach – superzłoczyńcy i postaci pozytywnej, to „Niesamowity Spider-Man 2” funduje nam trzech „złych”, których losy i motywacje nie są jednoznaczne. Przynajmniej dwóch z nich zostaje złoczyńcami niejako nie z własnej woli. Electro ulega wypadkowi, w wyniku którego nabiera nadnaturalnych mocy, a Zielony Goblin potrzebuje krwi Spider Mana, aby po prostu przeżyć. To dodatkowo komplikuje cały wątek, a jednocześnie sprawia, że film ogląda się wyśmienicie. Dopełnieniem wyśmienitej fabuły są sceny akcji nagrane dynamicznie i znowu – nieszablonowo. Aby finałowa scena walki wyglądała bardziej realistycznie, na planie stworzono praktycznie replikę jednej z dzielnic Nowego Jorku. Reżyser ponownie zrezygnował z klasycznej walki dobra ze złem, którą kończy śmierć szwarccharakteru. W chwili próby Spider Man musi dokonać trudnej decyzji, a ta ma dla niego olbrzymie konsekwencje. Jakie? Zobaczcie sami, a ja zapewniam, że warto.